Amouage Fate Man – koniec podróży

Fate – przeznaczenie, dola, niepewny los… (co tym razem przygotowała dla facetów marka Amouage?) Producent przedstawia to EDP jako zwieńczenie/podsumowanie poszukiwań męskiego ideału zapachowego, czy słusznie? Aspekt wizualny – szklany flakon, poddany procesowi iryzacji to prawdziwe dzieło sztuki. W zależności od kąta padania światła mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Warto w tym momencie zwrócić również uwagę na magnetyczną zatyczkę na atomizer (novum dla Omańskiego brandu). Otwarcie to słodko-przyprawowe nuty (imbir + mandarynka) uzupełnione przez (kmin oraz piołun – wyraźnie nawiązanie do Memoir Man). Woń rozwija się (a jakże by inaczej) w kadzidlano-balsamiczną stronę (labdanum + kadzidło). „Męskie przeznaczenie” to zdecydowane i bezkompromisowe pachnidło. Hipnotyczny i bardzo selektywny w odbiorze „odór” dla apodyktycznego i majętnego gbura… ;) Fate kocha nocne życie – gwar, wulgarność, niepohamowane rządze. Przesycony blichtrem i nakierowany na rozgłos orient zbliża się w tym aspekcie do Interlude czy Epic Man (choć w moim osobistym odbiorze – nie dorasta obu do pięt). Trwałość jak na produkt za ponad 1tys. zł jest średnia – 8/9 godzin, moc na dobrym poziomie - zwracamy na siebie uwagę, w kobiecym towarzystwie wywołujemy charakterystyczne „ochy/achy” ;) Podsumowanie jest krótkie –  fan/koneser/entuzjasta tej marki nie powinien marudzić (dobrano i zachowano idealne proporcje składników, wyraźnie czuć orientalnego ducha serii, przyłożono się do wyglądu flaszki), ale czy te argumenty są wystarczające? Czy tak powinien wyglądać aromatyczny „święty Graal” i zwieńczenie samczych dokonań? Szczerze wątpię…

Nos: Karine Vinchon-Spehn

Wprowadzono na rynek: 2013

Nuty zapachowe:

 

Amouage Fate Man – koniec podróży (97.37%) 19 votes

2 odpowiedzi na „“Amouage Fate Man – koniec podróży””

  1. maturzytska pisze:

    „niepochamowane” to słowo podchodzące od wyrazu „hamulec” a nie od „cham”.

  2. dzięki za sugestię „byk” został już poprawiony :)
    maturę z języka polskiego (przynajmniej u mnie) masz już zaliczoną ;)

Dodaj komentarz