Armani Prive Ambre Soie – bursztyn

Ambra jedwabna (tłum.Soie) – czy można (w odniesieniu do zapachu) pokusić się o szlachetniejszy i bardziej wysublimowany przymiotnik? Flakon - kruczoczarny, nieduży (choć kupiłem „setkę”), kanciasty, zwieńczony zatyczką na atomizer stylizowaną na bursztyn. Otwarcie - „zamykam oczy i widzę orientalny plac targowy – może Maroko bądź Egipt”. Jest słodko-drzewnie, animalistycznie-ciepło, wszechobecnie-przyprawowo. Tematem przewodnim EDP jest bursztyn (kulturalny, „altruistyczny”, linearny). Skamieniałą żywicę drzew iglastych czujemy od początku aż do samego końca, która mimo że wszędobylska to nienachalna (świetnie współgra z resztą nut zapachowych, nie „zagłuszając” ich). Docelowym użytkownikiem jest indywidualistka-kobieta, szarmancki, dystyngowany- mężczyzna. „Grzeczny” produkt dla „grzecznych” ludzi… Parametry – trwałość spokojnie 7-8 godzin, moc -dobra (ogrzewający szyję szal ciągnie się za nosicielem na bardzo długim dystansie). Sezonowo -zima (mroźna, zła, okrutna;) Podsumowanie - Ambre Soie to najciekawszy, najszlachetniejszy jantar/amber/bursztyn z jakim się do tej pory spotkałem. Szczerze polecam!

Nos: Christine Nagel

Wprowadzono na rynek: 2004

Nuty zapachowe:

 

Oceń ten zapach!

Dodaj komentarz