Esprit Collection Man – rabarbarowy

Po serii opisów/recenzji wód droższych/rzadszych postanowiłem przetestować coś powszechniejszego i bardziej przystępnego cenowo – wybór padł na Esprit Collection Man (próbka do testów pochodzi z polskiej perfumerii – otrzymałem „ją” jako gratis do zamówienia). Początek/otwarcie jest ciekawe (owocowo – rabarbar/ bergamota, przyprawowo- bazylia/rozmaryn/szałwia, trawiaste – wetyweria) – EDT mocno przypomina wody Hugo Boss`a (słabej jakości alkohol stanowi tu również podstawę zapachową). Aromat jest lekki, przyjemny, ale straszliwie ulotny (trwałość na poziomie 4-5 godzin to jak na kompozycję za ~100zł/75ml raczej słaby wynik). Woda o przeznaczeniu wiosenno-letnim (zapach całodzienny – sprawdzi się jako budżetowy mainscent fragrance na dzień jak i na noc). Podsumowanie jest krótkie – jeżeli szukamy taniego EDT nie wyróżniającego się z tłumu innych owocowo-przyprawowych pachnideł, mamy doświadczenie z użytkowania produktów D.Beckham`a czy H.Boss`a to Esprit Collection Man będzie niezłym wyborem. W przypadku gdy pewien poziom doznań olfaktorycznych chcemy pozostawić za sobą, dążymy do poznania czegoś bardziej złożonego i wyszukanego to testowany „wyrób” nie przysporzy nam oczekiwanych uniesień…

Nos: brak danych

Wprowadzono na rynek: 2006

Nuty zapachowe:

 

Oceń ten zapach!

Dodaj komentarz