Hermes Terre d`Hermes EDT – wskazany

Od jakiegoś czasu szukałem ciekawej propzycji zapachowej tzw. wody uniwersalnej (do użycia codziennego jak i okazjonalnego…) Mój wybór padł na Hermes`a d`Terre w wersji EDT.
Pierwsze wrażenie – duży, mocarny flakon (stabilny, stylowy ze świetnie rozwiązaną [obracana nakrętką na atomizer]).  W otwarciu wyczuć można cytrusy (człowiek zastanawia się co kupił „świeżaka”?) – nic z tych rzeczy… z czasem „nadchodzą” kolejne nuty zapachowe leśne (wyczuwam żywicę), oraz ziołowo-roślinne (trawa wetyweria, cedr oraz pieprz).
W moim subiektywnym odczuciu zapach jest przedziwny – ciężko zakwalifikować go do jakiejkolwiek grupy zapachowej – d`Terre jest odświeżajacy, ale i ocieplający, dodający pewności siebie, ale i odpychajacy (nie każdemu się spodoba). Ta gra kontrastów wpływa jak się domyślam na jego dużą popularność.
Trwałość zapachu jest db (spokojnie 8 -10 godzin). Intensywność/wyczuwalność na bdb poziomie – zapach jest w mig wychwytywany przez otoczenie i to ze sporej odległości. Reasumując – zapach uniwersalny, dla eleganckiego mężczyzny (świetnie sprawdzi się do pracy a takze na spotkania po niej [pracy]), nietuzinkowy (niezła mieszanina cytrusów, akordów leśnych i ziołowo-roślinnych) to wszystko zamkniete w przeelegancki (stylizowany) flakon do kupienia za cenę adekwatną do jego jakości. Jeżeli chcecie się wyróznić, ale zachować przy tym fason – ta woda jest dla Was.

Nos: Jean-Claude Ellena

Wprowadzono na rynek: 2006

Nuty zapachowe:

 

Hermes Terre d`Hermes EDT – wskazany (78.57%) 14 votes

5 odpowiedzi na „“Hermes Terre d`Hermes EDT – wskazany””

  1. Gambit pisze:

    Miałem i bardzo dobrze sobie wspominam, nawet zastanawiam się czy nie powrócić do tego zapachu. Interesujący choć zgadzam się, że to jeden z tych, które mogą wywoływać naprawdę skrajne reakcje.

  2. maruz pisze:

    Aktualnie mam drugą flachę 200ml. Pierwszą od Ciebie Celtik :D Mistrzostwo świata. Ponoć przeszedł straszną reformulację ok. 2012roku i jest strasznie „jechany” po forach zapachowych.
    W swojej wersji nie dostrzegam drastycznego spłycenia zapachu czy trwałości.
    Zapach specyficzny, albo się go kocha lub nie nawidzi .
    Zaliczam się do tej pierwszej grupy.

  3. Jan pisze:

    nic mi nie wiadomo na temat reformulacji Terre – zachodnie fora internetowe również milczą o tym fakcie…
    Z dużym sentymentem wspominam to pachnidło w wersji EDT – podobała mi się jego duża uniwersalność.
    Wariacją i krokiem do przodu stały się dla mnie dwie kompozycje: M.Micallef Jewel for Him oraz F.Malle Vetiver Extraordinaire – recenzje wkrótce, szczerze polecam oba!

  4. AnArkist pisze:

    Wiele osób pisze o podobieństwach Jewel do Terre.
    Moim zdaniem to dwie zupełnie rozstrzelone kompozycje.
    Zwłaszcza pod względem wetiweru .
    Natomiast Extraordinaire,w którym upatrywałem swojego
    trawiastego Graala kompletnie mnie rozczarował.
    Wracając do Hermesa,faktycznie coś jest na rzeczy,starsze flaszki są bardziej mineralne i transparentne,nowe jakby zagubiły gdzieś te subtelne niuanse,które zachwycały w otwarciu i rozwoju kompozycji.
    Oczywiście to tylko moja opinia i pewnie wiele nosów odbiera to inaczej.
    Ostatnio odkryłem doskonały lajtowy wetiwer w James Heeley-Oranges and Lemons.Taki świeżak z klasą,szalenie podobny w bazie do Terre.Polecam.

Dodaj komentarz