Idole de Lubin EDP – afryka dzika

Zapach, do zakupu którego przymierzałem się od ładnych paru lat – w końcu udało się i mam go na swojej półce a czy było warto napiszę poniżej.
Start – piękne stylizowane pudełko o chropowatej fakturze (domyślam się, że skóra węża lub innego gada była tutaj inspiracją ;)). Flakon – niesymetryczny, wysoki, myślą przewodnią miał być żagiel tradycyjnych afrykańskich łodzi, do tego bardzo ciekawa zatyczka na atomizer – małe dzieło sztuki.
Otwarcie – alkoholowo, słodko, dymnie – pięknie (kompozycja, którą ciężko będzie wymazać z pamięci), „budowę” tego EDP poza składnikami podanymi powyżej uzupełniają m.in.: kmin, gorzka pomarańcza, szafran i chociażby skóra.
Parametry – nie miałem okazji testować wersji EDT, której wszyscy zarzucają brak trwałości tu tego nie doświadczymy – solidne 8 godzin. Moc bardzo dobra (woda z gatunku despotycznych, charakternych, apodyktycznych).
Przeznaczenie – wyjściowy chłodny wieczór (randka, schadzka, kolacja we dwoje).
Odbiorca – kobiety (przynajmniej moja) powinny mieć zakaz używania tego arcydzieła!!! ;)
A tak serio – asertywny, zdeterminowany człowiek, realizujący swoje życiowe pasje, esteta, nieprzejednany choleryk…;)
Reasumując – dawno nic nie zrobiło na mnie takiego wrażenia (może poza Amouage Interlude Man), świetny pomysł-świetne wykonanie, produkt nietuzinkowy/niszowy, wieczorowy/okazyjny, drogi-a przez to ciężko dostępny, pozycja obowiązkowa dla amatorów wysoko procentowych trunków ;)
Szczerze polecam!

Nos: Olivia Giacobetti

Wprowadzono na rynek: 2011

Nuty zapachowe:

 

Idole de Lubin EDP – afryka dzika (78.00%) 5 votes

2 odpowiedzi na „“Idole de Lubin EDP – afryka dzika””

  1. Ewa pisze:

    „A tak serio – asertywny, zdeterminowany człowiek, realizujący swoje życiowe pasje, esteta, nieprzejednany choleryk…;)”

    Heh… pasuje do mnie jak ulal, poznalam wiekszosc „Lubinow”, ale pechowo, tego akurat nie bylo… kurcze, chce go!!!
    Cudowne nuty… pieknie i apetycznie go opisales…

  2. celtik pisze:

    koniecznie sprawdź!!!
    wersja EDT jest równie (jeżeli nie bardziej) udana
    dzięki za ciepłe słowa :)

Dodaj komentarz