Kilian Straight to Heaven – barokowo
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Czy możliwe jest zamknięcie całego barokowego bogactwa w 50ml flaszce? Czy zastosowany przez twórców zabieg/wymyk przyniósł określony rezultat? O tym poniżej. Początek (otwarcie) – ten, który lubię najbardziej wysokoprocentowy alkohol 😉 do tego bakalie. Tak młoda Francuzka (autorka bukietu) w składzie tego EDP celowo umieściła suszone owoce. Wita nas zatem pozbawiona wody śliwka (węgierka), spotykamy przesuszoną morelę czy fioletowe winogrona (w postaci rodzynek). Wszechobecną słodycz potęguje obecność w składzie wanilii. Kompozycja wyraźnie szlachetnieje/dorośleje w obliczu bursztynowo-drzewnej bazy, która towarzyszy nosicielowi do samego końca. Tak skonstruowany arystokratyczny owocowy destylat w połączeniu z żywicznym ciepłem z miejsca wpisuje się w moje wyobrażenie olfaktorycznego nieba. Mężczyzna „skąpany” Straight to Heaven to pewny siebie, lew salonowy. Indywidualista i przewodnik zapachowy reszty męskiego stada… Uff – ale wyszedł mi elaborat ;)W kwestii technicznej – opisywany Kilian utrzymuje się na skórze solidne 8 godzin, aromat nie powala mocą, nie szantażuje, emanuje na ciele w bezpieczny, stonowany sposób. Odbiorca to facet opisywany powyżej , choć dla kobiety (od której pochodzi testowana przeze mnie próbka) koncept/idea wyszukanego (barokowego) „męskiego” pachnidła również bardzo odpowiada. 🙂

Nos: Sidonie Lancesseur

Wprowadzono na rynek: 2007