Olivier Durbano Amethyst – winogrono

Amethyst to pierwszy i z pewnością nie ostatni z testowanych przeze mnie zapachów sygnowanych nazwiskiem znanego francuskiego jubilera. 
Flakon/opakowanie – trafiła do mnie sama „flaszka” (trochę szkoda), odnośnie butelki – ładna, zgrabna, kanciasta (na uwagę zasługują trzy /charakterystyczne dla marki/ kamienie zatopione wewnątrz szkła).
Otwarcie – na pierwszy plan przebijają się nuty owocowe (winogron, bergamota) oraz pieprz jednak z upływem czasu do gry wchodzą: kadzidło + nuty drzewne.
Sam zapach określiłbym jako owocowo-kadzidlano-drzewną kompozycję.
Parametry – parametry użytkowe tego EDP nie powalają (ale nie takie jest założenie twórcy – woda ma być lekka, zwiewna, zapadająca w pamięć)
Przeznaczenie - kompozycja o przeznaczeniu wiosenno-wczesnoletnim (świetnie współgra z każdym kobiecym/męskim PH)
Podsumowanie – piękna, niespotykana harmonia nut owocowo-kadzidlano-drzewnych, świetny wiosenno-letni kompan dla każdego z nas (bez względu na płeć), produkt posiada swój nietuzinkowy charakter (nuty dymne). Całość jest zwarta, świetnie odbierana przez otoczenie, ale i co najważniejsze samego nosiciela. Znak rekomendacji od celtika!

Nos: brak danych

Wprowadzono na rynek: 2006

Nuty zapachowe:

 

Olivier Durbano Amethyst – winogrono (60.00%) 1 vote

Dodaj komentarz