Thierry Mugler Amen Pure Coffee

Woda, która zdążyła zniknąć z rynku równie szybko jak się na nim pokazać – wiele pracy kosztowało mnie znalezienie jakiejkolwiek sztuki (ten aromat to istny biały kruk perfumeryjnego świata).
Tematem przewodnim tej wariacji Muglera jest kawa – w każdej postaci/w każdej ilości. Założenie twórcy zostało spełnione – finalny produkt aż kipi czarną używką (czuję tu espresso, cappuccino, latte) jest mdle-gorzko, pobudzająco, energetycznie . Pure Coffee to zgrabny unisex (kobiety pokochają ten zapach). Baza „złotej gwiazdy” to wykastrowany męski Anioł (paczula, cedr, piżmo). Twórca ograniczył się do tytułowej „czystej kawy”, odizolował (znaną z poprzednich A*Menów) słodycz (brak w składzie tego EDT karmelu, miodu czy wanilii). Klimat żywcem wyjęty z orientalnej wiecznie zatłoczonej tureckiej kawiarni.
Trwałość – solidne 7-8 godzin, moc db  – kompozycja silnie oddziaływuje na społeczeństwo.
Sezonowo – jesień-zima (woda do użytku dziennego).
Polecam ten produkt facetom (entuzjastom napoju z czarnych ziaren), kobietom (entuzjastkom w/w cieczy), wszelkiej maści fanom „twórczości” T.Muglera ;)

Nos: Jacques Huclier

Wprowadzono na rynek: 2008

Nuty zapachowe:

 

Thierry Mugler Amen Pure Coffee (75.00%) 6 votes

Dodaj komentarz