Thierry Mugler The Taste of Fragrance

 Nowy Mugler – nowe oczekiwania?
A*Men Le Gout du Parfum lub jak kto woli The Taste of Fragrance to jak dla mnie najbardziej oczekiwana premiera ubiegłego roku (jednak z „przyczyn technicznych” zapach mam w swoich rękach dopiero teraz…). Pierwsze wrażenie – opakowanie (flakon) doskonale znane z poprzednich produkcji sygnowanych nazwiskiem T.Mugler (mamy tu do czynienia z „gumowanym” pojemnikiem o pojemności 100 ml, cecha charakterystyczną tego produktu jest czerwona gwiazda [nota bene identyczna z tą, która widnieje na starszym bracie B*Men`ie]). Otwarcie – piekielna moc/ nachalność/ natarczywość (bardzo mocno skoncentrowana mieszanina pieprzu, karmelu oraz wanilii), druga faza zapachu (po około 20-30 minutach) daję się wyczuć kwaśny akord chili przełamanej nutą czekolady (jak dla mnie taka mieszanina olfaktoryczna była do tej pory niespotykana – jak to mówią jeden znienawidzi drugi pokocha…).
Poza „ewidentnym” pieprzem wyczuwam również inne nuty drzewno-przyprawowe (drzewo cedrowe, paczulę oraz kolendrę) – istna bomba zapachowa.
Trwałość zapachu jest db (jednak wyraźnie słabsza od klasycznego A*Men`a) i wynosi ~8 godzin, moc zapachu przez pierwsze 2-3 godziny jest nie do zniesienia (przez kolejne godziny zapach jest db wyczuwalkny nie jest to produkt trzymający się blisko skóry).
Podsumowujac – oczekiwałem rewolucji, ale bazujacej na starej sprawdzonej recepturze T.Mugler`a (moc, trwałość, projekcja, „szlif mistrza”) i powiem szczerze, że nie zawiodłem się… Otrzymałem wzbogaconego „męskiego anioła” (którego znam i używam od lat) wzmocnionego paprykowo-drzewno-przyprawowym ekstraktem. Cięzko zachować mi tu jednak obiektywizm (kulinarne „demony” pewnego Francuza od bardzo dawna cieszą się moim niesłabnącym zainteresowaniem).

Nos: Helene Darozze

Wprowadzono na rynek: 2011

Nuty zapachowe:

 

Thierry Mugler The Taste of Fragrance (56.67%) 3 votes

Dodaj komentarz